Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bawełna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bawełna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 września 2014

Torba na zakupy

Miało byc coś a'la etui na koperty z wykrojami, ale ostatecznie powstała torba z patchworkiem. A to wszystko za sprawą razemszycia.
Wyszła spora, w sam raz na zakupy do materiałowego ;) Uszyta z bawełny, podszyta cieniutką ociepliną, dzięki czemu sprawia wrażenie grubszej. Środek to dośc sztywny materiał w biało-brązowe pasy, strasznie trudny do prasowania -  więc do torby może byc.








niedziela, 14 września 2014

Worek na papcie

Dla starszego synka wygrałam w fejsbukowej rozdawajce worek, czyli do uszycia został jeden - dla Filipka. A już miałam pomysł na drugi, i na pościel do przedszkola, ale nie było potrzeby, bo są przedszkolne dla wszystkich. Dobrze i nie dobrze, uwielbiam szyc posciele :)
Do worka uszyło się coś gratis :)
Póki co leży sobie i czeka, bo Fifi po trzech dniach w przedszkolu ma zapalenie oskrzeli. Nie wspominając,że pierwszy tydzień też nie chodził :( I Szymon zaczął pokasływac...

A to worek i przytulak uszyty przeze mnie:



sobota, 2 sierpnia 2014

Patchworkowa maszyna

Oto efekt kolejnego odcinka patchworkowego razemszycia. Tym razem na tapecie maszyna do szycia. Chwilowo w takiej odsłonie, ale w bliżej nieokreślonej przyszłości wykorzystam ten element do uszycia pokrowca na maszynę. Bidulce gdzieś zaginął oryginalny. Wykorzystałam tu jak poprzednio resztki tkanin. Patchwork wciąga, tylko czasu brakuje, żeby zrealizowac te wszystkie szyciowe pomysły.
A teraz walczę z dresówką i dziecięcymi wykrojami. O tym już wkrótce...

czwartek, 31 lipca 2014

Rolety rzymskie do kuchni

Moja kuchnia jest bardzo słoneczna. Nie dosyc, że okna są duże, a kuchnia niewielka, to jeszcze od wschodu, więc od rana słońce grzeje niemiłosiernie. Zwłaszcza latem. Nie można usiedziec przy stole. W związku z tym myślałam o roletach albo żaluzjach -  marzyły mi się drewniane. Miały byc gotowe, ale tak od bloga do bloga i trafiłam na fajną instrukcję jak samemu zrobic rolety rzymskie montowane na oknie, która znajduje się tutaj i tutaj.
Pierwsza myśl - materiał we wzory. Już już prawie zamówiłam, ale z mężem doszliśmy do wniosku, że jednak gładkie. I padło na surówkę bawełnianą z domieszką lnu.
Moje rolety zawiesiłam na mini karniszach do zazdrostek. Nie polecam tego sposobu! Nie utrzymują rolet, odklejają się. Po poprzednich właścicielach mieszkania zostały wkręcone u góry w okna haczyki i tylko dzięki nim rolety jeszcze wiszą (przywiązałam je nitką do tych haczyków). Na pewno wymienię na mini karnisze do firan, które przykręca się do okna (tak jak we wspomnianej instrukcji). Na szczęście zostawiłam zapas materiału w górnym wlocie.
Poza tym jestem zadowolona z efektu końcowego.
Na zdjęciach wygląda jak by było ciemno w kuchni, ale w rzeczywistości tak nie jest :)










poniedziałek, 30 czerwca 2014

Mój pierwszy patchwork

Od jakiegoś czasu "chodzi" za mną patchwork. Nigdy jeszcze nic nie uszyłam tą metoda, więc odwlekałam i tylko oglądałam zdjęcia w internecie, i podziwiałam. Aż pewnego pięknego dnia na blogu ZAPOMNIANEJ PRACOWNI pojawił się pomysł na wspólne szycie bloku z nożyczkami metoda PP. Lubie się uczyc nowych rzeczy, więc nie zastanawiając się długo dołączyłam. Mobilizacją był określony czas na wykonanie. Lubię też akcje gdzie można coś wspólnie zrobic. Po otrzymaniu szablonu przystąpiłam do szycia.Wybrałam kawałki bawełny, które mi zostały od innych uszytków, a żal było wyrzucac nawet takich skrawków, a do patchworku bardzo się przydają Myślałam, że będzie troszkę łatwiej. Jeden dzień zajęło mi dojście co i jak. Po zszyciu pierwszych kawałków materiału bardzo mnie to wciągnęło i w głowie pojawił się nawet pomysł, żeby samemu stworzyc jakiś wzór, ale to może za jakiś rok, ponieważ postanowiłam, że najpierw zajmę się zalegającym kartonem z napisem "do dokończenia" :) Tak więc szyłam, szyłam i jak na pierwszy raz jestem zadowolona z efektu. Ostatecznie zrobiłam podkładkę powiększając przez doszycie po bokach dodatkowych pasków materiału. Dodałam warstwę cienkiej ociepliny i przeszyłam drobnym zygzakiem. Spód zrobiłam z kawałka tkaniny, dwóch warstw ociepliny (jest bardzo cieniutka) i przepikowałam ręcznie. Zresztą całośc jest uszyta ręcznie, gdyż z moją maszyną często jest coś nie tak i nie mam do niej cierpliwości. Poza tym bardzo lubię ręcznie szyc. Na koniec obszyłam białą bawełniana lamówką.

Oto moja podkładka: