wtorek, 25 listopada 2014

Wdzianko dla pieska

Na początku roku zostałam poproszona o uszycie bluzy dla pieska. Wyzwanie duże, bo szycie na odległośc bez możliwości przymiarki w trakcie szycia. Znałam tylko wymiary. Znalazłam fajna stronkę z wykrojami dla psiaków (klik) i uszyłam pierwszą. Chyba się spodobała, bo niedawno szyłam drugą z wykorzystaniem tego szablonu dla tego samego kawalera :) Jedyne co zmieniłam to długośc na pleckach - kilka cm więcej, i na brzuszku inne wcięcie. Pierwsza polarowa, druga dresowa. 

Tak się prezentuje:







niedziela, 26 października 2014

Firanka...

Do tej pory uszyłam cztery firanki. I na tym miał byc koniec. Nie lubię szyc firan, po prostu. Ale kuzynka spytała czy bym kiedyś jej jednak nie uszyła. Hmm, no ok. Kiedyś.
I tak podczas przeglądania tych wszystkich pięknych firanek w internecie postanowiłam, że uszyję też coś moim chłopcom z tego kawałka woalu, co tak leży od ponad dwóch lat gdzieś na dnie szafy. Coś prostego, niewymyślnego. Przyszyłam taśmę marszczącą, wstążkę, lamówkę i tak oto się prezentuje:

A żeby było bardziej dziecięco, zrobiłam filcowe zawieszki. Wzór wyszperany w necie.

niedziela, 28 września 2014

Zielono mi :)

W ostatnim czasie uszyłam moim chłopakom kilka ciuchów w zielonym kolorze i jego odcieniach. Dopiero jak tak sobie leżały na kupce i czekały na wykończenie, dotarło do mnie, że wszystko na zielono :)
Jako pierwszy pokażę Wam bezrękawnik z kapturem. Fajnie się sprawdzi na cieplejsze jesienne dni, a zimą pod kurtkę. Uszyłam go na podstawie wykroju z Burdy 10/2013, model 141.


W oryginale brzegi są nie wykończone, średnio mi się to podoba. Moje są podwinięte, a nawet jest podszewka z dzianinki. Do uszycia wierzchniej strony wykorzystałam zalegający w szafie polar - tkanina uwolniona :)




Tak się prezentuje na małym człowieczku:






Torba na zakupy

Miało byc coś a'la etui na koperty z wykrojami, ale ostatecznie powstała torba z patchworkiem. A to wszystko za sprawą razemszycia.
Wyszła spora, w sam raz na zakupy do materiałowego ;) Uszyta z bawełny, podszyta cieniutką ociepliną, dzięki czemu sprawia wrażenie grubszej. Środek to dośc sztywny materiał w biało-brązowe pasy, strasznie trudny do prasowania -  więc do torby może byc.








niedziela, 14 września 2014

Worek na papcie

Dla starszego synka wygrałam w fejsbukowej rozdawajce worek, czyli do uszycia został jeden - dla Filipka. A już miałam pomysł na drugi, i na pościel do przedszkola, ale nie było potrzeby, bo są przedszkolne dla wszystkich. Dobrze i nie dobrze, uwielbiam szyc posciele :)
Do worka uszyło się coś gratis :)
Póki co leży sobie i czeka, bo Fifi po trzech dniach w przedszkolu ma zapalenie oskrzeli. Nie wspominając,że pierwszy tydzień też nie chodził :( I Szymon zaczął pokasływac...

A to worek i przytulak uszyty przeze mnie:



sobota, 23 sierpnia 2014

Torba podróżna

Na wyjazd na takie jakby wakacje uszyłam torbę Początkowo z myślą o chłopcach, ale po zszyciu okazało się, że jest większa niż planowałam (?). Tak, że zapakowałam do niej i dzieci i siebie. Nie wiem jak się nazywa ten materiał, w każdy razie fajny jest na różne torby, u mnie chocby dobrze się sprawdza w torbach na zakupy, wytrzymały. W poprzek wszyta skajkowa wypustka, którą chciałam też obszyc na około, ale zabrakło mi kawałek, i pechowo w sklepie też.




Piracka bluza

Oto następna dresowa bluza, dla drugiego smyka, uszyta jeszcze przed wyjazdem na "wakacje", ale nie było już czasu na napisanie posta. To druga z tego wykroju Burdowego (Moda dla dzieci 1/2013 - model 623). Pierwsza powstała zanim założyłam bloga. Nie żebym się chwaliła, ale w czerwcowej Burdzie jest jej zdjęcie w galerii ;) Taki drobiazg, a jak cieszy.

Tym razem troszkę go przerobiłam - zamiast zamka z boku są guziki na środku i nie ma przedłużonego tyłu i kieszonki z przodu. Na środek kaptura, mankiety i dół poświęciłam moją cienką bluzę, która mi się niestety trochę rozdarła. Ale jak się szyje to nic nie zginie i się nie zmarnuje. Kupiłam naszywkę pirata, ale było tak jakoś pusto, więc zrobiłam a'la mapę ze skarbem.
Bardzo lubię ten model m. in. za niezbyt szerokie rękawy jak w większości bluz. A taką właśnie chciałam.
Wstawiam tylko parę zdjęc z Filipkiem, jest tak ruchliwym dzieckiem, że to i tak dużo udało mi się zrobic :) Na szczęście Szymek jest bardziej cierpliwym modelem, a że nie różnica wzrostu jest niewielka, to mam na kim prezentowac dziecięce ciuszki.